Spacer najlepiej rozpocząć przed dawnym gmachem dyrekcji, który miał być głównym budynkiem powstającej dzielnicy. Projekt przewidywał budowę pięciokondygnacyjnego gmachu o kubaturze 71.400 m³, złożonego z 352 pomieszczeń, przeznaczonych dla 748 pracowników. Budynek rozplanowano na rzucie litery H, z pięcioma skrzydłami pełnymi i dwoma skróconymi. Nad wejściem znajdowały się okna dużej dwukondygnacyjnej sali posiedzeń. Ponadto elewacja miała posiadać wykończenie ze szlachetnego tynku z dodatkiem miki oraz cokół wyłożony cegłą klinkierową.
W okresie wojny budynek wykorzystywały władze niemieckie. Między innymi przetrzymywano w nim przesiedleńców z Wielkopolski, a następnie funkcjonowały biura Arbeitsamtu. W okresie powojennym gmach był siedzibą licznych instytucji, jak władze powiatowe, PKP, pogotowie ratunkowe, banki, ZUS, władze oświatowe i struktury PZPR.
W 1944 r. budynek stał się „bohaterem” manipulacji historycznej, sugerującej, że powstał w nim zalążek władz komunistycznych – Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Komitet powołany został w istocie w Moskwie i przybył wprawdzie do Chełma pod koniec lipca, przenosząc się dosyć szybko do Lublina. W ramach utrwalania fałszerstwa, Chełm został uznany za „pierwszą stolicę Polski Ludowej”, „Miasto PKWN” i „Miasto Manifestu Lipcowego”. Tak funkcjonował w oficjalnej propagandzie i podręcznikach historii.