Już przed wojną w Chełmie kwitła kultura filmowa. W zabytkowym gmachu Magistratu przy ul. Lubelskiej działał, pod różnymi nazwami, m.in. „Versal”, „Ton” i „Scala”, kinoteatr dźwiękowy. Z kolei przy ul. 1 Maja (obecnie ul. Adama Mickiewicza) projekcje odbywały się w kinoteatrze o nazwie „Corso”, a potem „Apollo”. Były też takie kina, jak „Syrena”, „Polonia” czy „Oaza”. Współcześnie (w dawnym Magistracie) tradycje związane ze srebrnym ekranem kontynuuje Centrum Kultury Filmowej „Kino Zorza”. Jego wyjątkowość polega na tym, że zaprasza nie tylko na nowinki i hity kina hollywoodzkiego, ale oferuje również wyrafinowaną podróż przez kino międzynarodowe, niekomercyjne, reportażowe. A na dodatek porusza i skłania do refleksji, dając jednocześnie możliwość konfrontacji opinii w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego „REWERS”. Warto dodać, że wszystko odbywa się w scenerii gmachu o oryginalniej fasadzie, ozdobionej mozaiką, która powstała we wczesnych latach 70. XX w. według projektu Leszka Dziekońskiego.
Ciekawostka
W „Kinie Zorza” działa wyjątkowa kawiarnia. Jej wystrój w oczywisty sposób nawiązuje do tematyki filmowej. Tu i ówdzie wiszą fotografie takich gwiazd, jak: Harold Lloyd (w słynnej scenie z zegarem) czy Marilyn Monroe. Nad kontuarem rozwieszono zaś w performerskim akcie meloniki do złudzenia przypominające ten należący do Charliego Chaplina.